Pierwszy transport gazu płynnego od firmy Quatargas

Pierwszy transport gazu płynnego od firmy Quatargas

Pierwszy transport gazu płynnego od firmy Quatargas
Pierwsza dostawa płynnego gazu z Kataru

Data 11 grudnia zeszłego roku dla wielu osób stanowi duży krok do zdobycia energetycznej niezależności. Jeszcze całkiem niedawno gospodarka naszego kraju w głównej mierze opierała się na surowcach z sąsiedniej Rosji, lecz szereg intensywnych działań poczynionych w celu dywersyfikacji źródeł zaopatrzenia dały początek współpracy z firmą Qatargas. I to gaz od tego właśnie dostawcy dopłynął w drugim tygodniu grudnia do otwieranego właśnie terminala gazowego w Świnoujściu, zaczynając nową epokę jeśli chodzi o zaopatrzenie naszego kraju. Ta pierwsza z dostaw obejmuje dwieście dziesięć tysięcy metrów sześciennych gazu i ma ona na celu wychłodzenie i pomoc w rozruchu terminalowej instalacji. Kolejna z dostaw zgodnie z harmonogramem odbędzie się już w lutym, a cały kontrakt podpisany został na dwie dekady i będzie wynosić milion ton gazu na rok. Terminal w Świnoujściu jest siedemnastym miejscem tego typu, do jakiego katarska firma dostarcza swój skroplony gaz. Zarząd firmy Quatargas wyraża duże zadowolenie ze współpracy, którą udało się nawiązać, twierdząc to za wstęp do poszerzenia swojej działalności na inne kraje ze Środkowej Europy.

Także przedstawiciele firm z naszego kraju uznały te działania za doskonały kierunek na rozwoju, gdyż oddany niedawno do użytku terminal z bardzo dobrze rozwiniętymi połączeniami międzynarodowymi otwiera naszemu krajowi drzwi na inne rynki. Ważne jest również to, że nowy terminal stał się ważnym elementem w utrzymaniu niezależności energetycznej naszego kraju, zapewniając w pierwszej kolejności wyższy poziom bezpieczeństwa, a równocześnie dając możliwość opłacalnej współpracy z sąsiednimi krajami. Możliwości przeładunkowe gazowego terminala są bardzo duże, zaprojektowano go do kompleksowej obsługi nawet pięciu miliardów ton gazu w skali roku. Na cały kompleks składa się długi na trzy kilometry falochron, nabrzeże przy którym rozładowuje się metanowce oraz dwa pojemne zbiorniki gazu. Do tego wszystkiego dochodzą instalacje i prawie stukilometrowy rurociąg, dzięki czemu całość jest największym obiektem tego typu w naszej części Europy. Aktualnie nowy terminal znajduje się w trakcie rozruchu, do czego niezbędne są właśnie zakontraktowane dostawy, lecz w niedługim okresie czasu będzie on w stanie osiągnąć pełną możliwość przeładunkową.
.

Plany firmy Maersk w związku z kryzysem rynku transportowego

Plany firmy Maersk w związku z kryzysem rynku transportowego

Kończący się właśnie rok był okresem licznych perturbacji jeśli chodzi o transport kontenerowy. Kryzys, jaki zaczął się pojawiać początkiem tego roku spowodował duże spadki zapotrzebowania na przewozy, a równolegle na morzach pojawiło się wiele nowych jednostek, które były montowane przez ostatnie lata. Przyczyniło się to dużej nadpodaży miejsca w ładowniach przy jednoczesnym dużym spadku cen za usługi transportowe i dotknęło praktycznie wszystkich armatorów, w tym największego z nich czyli Maerska. W rezultacie dość skomplikowanej sytuacji która jest obecnie Soren Skou, prezes tej firmy, poinformował na konferencji, która została zwołana w październiku o planach firmy na najbliższy czas. Plany te dotyczą w działaniach bieżących zablokowania paru obecnie prowadzonych projektów, a docelowo globalnego zredukowania miejsc pracy i ograniczeniu tym samym kosztów. Ale pomimo takich deklaracji ML w dalszym ciągu powinna pozostać liderem rynku, ponieważ sytuacja gospodarcza w takim samym stopniu dotknęła również innych.

Plany firmy Maersk w związku z kryzysem rynku transportowego
Plany firmy Maersk w związku z coraz większym kryzysem na rynkach transportowych

Jedną z szeroko komentowanych decyzji Maersk Link jest zawieszenie budowy kolejnych sześciu dużych jednostek w stoczni w Południowej Korei. Oprócz tego została przełożona budowa ośmiu kontenerowców mających pojemność czternastu tysięcy jednostek i dwóch nieco większych feederów. Prezes Skou mocno przy tym podkreślał, że wspomniane decyzje nie nie wpłynęły na sytuację finansową, ponieważ tak naprawdę wspomniane inwestycje zostały odłożone w czasie. O ile rzecz jasna rynkowa sytuacja ulegnie zmianie, ale akurat tutaj przedstawicie armatora cechują się dużym optymizmem i przewidują szybki wzrost tego sektora. Równocześnie pojawiły się pogłoski o dużej redukcji załogi, ponieważ do końca roku 2017 miałoby to dotknąć blisko 4 tysiące stanowisk. Ale nie przekazano szczegółowych informacji o tym, jakie miejsca byłyby zagrożone, najprawdopodobniej sytuacja dotyczyć będzie większości z 116 krajów, w których firma prowadzi działalność. Dodatkowo na konferencji, o której było wspominane zostały skomentowane doniesienia o wyłączenia z użytku jednego z kontenerowców. Firma wytłumaczyła jego przedłużoną obecność w chińskim porcie długim oczekiwaniem na następne zlecenia.
.

Wzrost roli morskich portów w międzynarodowym handlu

Wzrost roli morskich portów w międzynarodowym handlu

Wzrost roli morskich portów w międzynarodowym handlu
Wzrost roli morskich portów w międzynarodowym handlu

Nasze polskie porty od wielu lat spełniają bardzo ważną rolę w międzynarodowej wymianie handlowej, a w ostatnim czasie ich znaczenie jeszcze bardzo wzrasta. Lecz bez odpowiednich inwestycji w infrastrukturę, w tym w połączenia drogowe i kolejowe połączeni nie będzie możliwości na to, aby rozwijały się tak jak rynek tego oczekuje. A rynek idzie aktualnie w kierunku przewozów o charakterze intermodalnym, polegających na tym, że dostarczenie towarów do miejsca docelowego jest realizowane paroma odmianami transportu, czyli przeważnie morskiego i drogowego oraz kolejowego. Dla samych klientów będzie to idealne rozwiązanie, bo dostają kontenery prosto do swojej siedziby, lecz od strony logistycznej jest to dużym wyzwaniem. Po dopłynięciu kontenerowca na miejsce docelowe kontenery szybko i sprawnie przekładane na pociągi lub ciężarówki, następnie trasa ich przebiega do jednego z kilku terminali, aby na koniec znaleźć się na samochodzie jadącym do klienta. Aktualnie w Polsce działa parę terminali, w południowym i środkowym rejonie, i mają one doskonałe połączenia z każdym dużym portem.

Specjaliści oceniają że pozycja portów na naszym wybrzeżu będzie rosła, rzecz jasna przy założeniu, że zrealizuje się kolejne inwestycje, konieczne go tego, żeby nie zostać za bardzo za szybko się zmieniającym rynkiem. Dużo zostało już zrobione, ale jeszcze więcej będzie potrzebne, gdyż sieć połączeń transportowych jeszcze nie jest kompletna. Potrzebne są nowe linie kolei, usprawnienie już działających, a także poprawienie całościowej infrastruktury przy samych portach. Tego typu inwestycje w dużej części można sfinansować z pieniędzy europejskich, gdyż w najbliższych latach na kolej przeznaczone ma być 5 mld euro, a prawie dziesięć ma być wykorzystane na sieć drogową. Równocześnie podkreśla się, że już na dzień dzisiejszy porty w naszym kraju cechują się dużo większą konkurencyjnością niż jeszcze kilka lat temu, dzięki czemu mogą one skutecznie rywalizować z innymi europejskimi portami. Z całą pewnością spory wpływ na to miały poczynione inwestycje, zachęty dla nowych inwestorów i co najważniejsze zmiany procedur portowych, pozwalające na sprawniejszą obsługę statków.

Spore zainteresowanie zakupem armatora z Singapuru NOL

Spore zainteresowanie zakupem armatora z Singapuru NOL

Kryzys, jaki obecnie panuje na rynku morskiego transportu jest widoczny na kilku płaszczyznach. Przyczynił się przede wszystkim się do znacznych obniżek frachtowych stawek, przez co rentowność dużej części połączeń stanęła pod dużym znakiem zapytania. Dodatkowo przyczynił się do tego, że, że zastopowanych zostało wiele zaczętych inwestycji, w tym jeden z większych zakupów na rynku armatorów morskich. Transakcja ta dotyczyła zakupu singapurskiej firmy Neptune Orient Lines, która wystawiona została jakiś czas temu na sprzedaż przez jej obecnego właściciela. Ten singapurski armator zaczął działanie w roku 1968 i przez minione kilka dekad zdobył pozycję największego kontenerowego przewoźnika w w tym rejonie Azji. To właśnie dzięki działalności tej linii międzynarodową pozycję zdobył też sam Singapur. Poprzez odpowiednie inwestycje port ten zyskał status światowego centrum przeładunkowego, i na dzień dzisiejszy jest jednym z głównych portów w tamtym regionie. Jednak ostatnie kilka lat to spory spadek rentowności, w tym trudnym okresie NOL zanotowało aż 1,2 miliarda straty.

Spore zainteresowanie zakupem armatora z Singapuru NOL
Duże zainteresowanie zakupem singapurskiego armatora NOL

Firmą NOL od pewnego czasu mocno zaczęło się interesować duże konsorcjum z Francji CMA CGM. Dzięki temu zakupowi właściciele CMA CMG chcieliby wzmocnić trzecią pozycję na rynku przewozów kontenerowych i mieć większe możliwości konkurowania z Mediterranean Shipping i Maerskiem. Obecnie udziały Francuzów są na poziomie 9 procent, kupienie NOL dałoby następne trzy procenty. CMA CGM złożyło już swoją ofertę sfinalizowania transakcji, ale jak twierdzą ludzie z branży raczej nie ma co liczyć na szybkie zamknięcie sprawy. NOL zostało wycenione na 1,9 miliarda dolarów, jednak obecny kryzys na rynku nie sprzyja raczej tak dużym zakupom, a z przecież aktualni właściciele nie chcą się pozbywać udziałów za małą kwotę. Do dnia dzisiejszego obie strony nie skomentowały tych wiadomości, ale wiadomo, że negocjacje prowadzone są cały czas i zaszły już dość daleko. Do gry jeszcze wszedł Moeller-Maersk, który też zaczął rozmawiać z udziałowcami sprzedawanego armatora, jednak na dzień dzisiejszy wszystko wskazuje na to, że francuskie konsorcjum jest trochę bliżej dokonania zakupu.

Nowoczesne metody wykorzystywane przy transporcie niebezpiecznych substancji

Nowoczesne metody wykorzystywane przy transporcie niebezpiecznych substancji

Transport niebezpiecznych towarów i ładunków jest regulowany przez odpowiednie przepisy. W wielu przypadkach koniecznie trzeba wykorzystywać skuteczne środki ochrony i zabezpieczenia, które mają zapewnić odpowiednie bezpieczeństwo i jednostce, która dokonuje transportu i ludziom, którzy na niej pracują. Jednak mogą się pojawić sytuacje, czy to wskutek jakiś zaniedbań, czy zwyczajniej niefortunnych zbiegów okoliczności, że na pokładzie statku znajdą się nieodpowiednio oznaczone produkty, mogące być zagrożeniem dla nieświadomej załogi. Tego typu przypadki będą się wiązać z ryzykiem, gdyż w przypadku ewentualnego wypadku na morzu akcje ratunkowe są skomplikowane i bardzo kosztowne. Dlatego też w trosce o jak najlepsze zabezpieczenie kontenerowców przed tego typu zagrożeniem dwie czołowe firmy transportowe podjęły współpracę w obszarze zwiększenia bezpieczeństwa przy transporcie ładunków które mogą być niebezpieczne. Tymi armatorami są Hapag-Lloyd i Maersk Line, a ich wspólnym projektem ma być specjalny system do monitoringu przewożonych produktów i wychwytywania potencjalnych zagrożeń.

Nowoczesne metody wykorzystywane przy transporcie niebezpiecznych substancji
Nowoczesne metody używane podczas przewozu niebezpiecznych materiałów

Ten nowy system ma na bieżąco kontrolować załadowane towary szukając potencjalnych zagrożeń. System jest bez przerwy rozbudowywany, na dzień dzisiejszy zawiera już kilka tysięcy zdefiniowanych związków, a cały czas pojawiają się kolejne. Przez to znalezienie nieodpowiednio oznaczonych przesyłek jest znacznie łatwiejsze, tak samo jak identyfikowanie związków mogących być zagrożeniem dla statku i marynarzy. System firmy Hapag-Lloyd funkcjonuje od roku 2011, a jest oparty na pięciu dekadach pracy przy klasyfikowaniu niebezpiecznych substancji. Z tej ogromnej wiedzy korzystają nie tylko sami pracownicy firmy, lecz często wprowadzone rozwiązania są wykorzystywane przez całą branżę. W ogromnym stopniu poprawia to stan bezpieczeństwa na jednostkach, w szczególności że pozostali armatorzy również się interesują użytymi zabezpieczeniami. A o tym, jakie to ma znaczenie najlepiej może świadczyć liczba nieodpowiednio oznakowanych niebezpiecznych towarów, których w ciągu minionego roku znaleziono około dwóch i pół tysiąca.

Prognozy co do kryzysu w transporcie morskim

Prognozy co do kryzysu w transporcie morskim

Prognozy co do kryzysu w transporcie morskim
Szacunki i prognozy dotyczące w transporcie morskim

Minione parę lat było niezwykle udane dla branży transportu morskiego, dlatego też oczywistym jest że coraz więcej firm zaczęło mieć ochotę na urwanie czegoś z tego niezwykle dużego tortu. Przede wszystkim się to zaczęło objawiać w szybkim rozwoju floty statków, o ile jeszcze przed dziesięciu laty normą były statki mające nośność trzynastu tysięcy jednostek kontenerowych, to dziś norma ta się przesunęła już w kierunku 19 tysięcy i długości prawie 400 metrów. Zwiększyła się również znacznie liczba kontenerowców o różnej wielkości, zdecydowana większość armatorów zdecydowała o budowie kolejnych maszyn, które albo już pływają po morzach, albo będzie to następować w najbliższych tygodniach. Jednak tego typu działania przyczyniły się do tego, że w pewnej chwili pojawiła się duża nadpodaż jednostek, która stała się głównym powodem aktualnie występującego kryzysu w międzynarodowym transporcie. Branża ze sporą obawą spogląda w szczególności na kolejny rok, bo wtedy oddawane będą następne jednostki, jeszcze bardziej zwiększające i tak już bardzo dużą konkurencję która panuje wśród przewoźników morskich.

Eksperci ostatnio twierdzą, że kolejny rok na pewno będzie bardzo ciężki, jednogłośnie takie stanowisko przedstawiono na niedawno zorganizowanej konferencji Capital Link w stolicy Anglii. Jako główny powód tego zjawiska w pierwszej kolejności wskazano powierzchni ładunkowej na pokładach statku, zwłaszcza w perspektywie coraz to nowych oddawanych do użytkowania jednostek, co ostatecznie zaczęło doprowadzać do trudnej dla wszystkich wojny na stawki. W pewnym stopniu do obecnego kryzysu również się przyczyniło mniejsze zapotrzebowanie na transport surowców suchych, w pierwszej kolejności węgla i żelaza. Jest to mocno związane ze sporą ilością zmian w chińskiej gospodarce, która obecnie jest najpoważniejszym odbiorcą na świecie tego typu towarów. Słabnąca gospodarka w tym kraju raczej nie będzie poprawiać i tak trudnej sytuacji branży morskiej i jest bez przerwy pilnie obserwowana. Aktualny kryzys na świecie ma już swoje pierwsze ofiary, bo w bieżącym roku jedna z japońskich firm musiała się zwrócić do rządu o wsparcie, zaś cypryjski armator Global Maritime Investment Cyprus Ltd zbankrutował.

Pierwszy prom elektryczny między Gdańskiem a Helem

Pierwszy prom elektryczny między Gdańskiem a Helem

Przeprawa statkiem między Gdańskiem i Helem to jedna z z większych atrakcji nad Bałtykiem, lecz połączenia te wykonuje się wyłącznie w trakcie sezonu urlopowego. Zaczyna się jednak pojawiać coraz więcej głosów sugerujących, że zapewnienie stałej trasy między tymi miejscowościami zapewniłoby niemałe korzyści lokalnym przedsiębiorcom i mieszkańcom. Pozwoliłoby na znacznie bardziej sprawny przewóz różnych produktów a także znacznie mogłoby ograniczyć tworzące się korki pomiędzy tymi miastami. Analizy takie bardzo dobrze będą się wpasowywać w projekt elektrycznego promu między Gdańskiem a Helem, codzienna eksploatacja którego mogłaby być znacznie tańsza niż typowych jednostek, a co za tym idzie atrakcyjna cenowo dla korzystających. Zwolennicy pomysłu liczą przede wszystkim na spore ożywienie po uruchomieniu przeprawy i pozyskanie stałych klientów korzystających z z tej możliwości. Duże znaczenie będą także mieć sprawy usprawnienia płynności ruchu pomiędzy miejscowościami, bo w trakcje lata bardzo różnie z tym bywa.

Pierwszy prom elektryczny między Gdańskiem a Helem
Pierwszy prom elektryczny pomiędzy Gdańskiem a Helem

W chwili obecnej pomysł połączenia promem na prąd Helu i Gdańska zaczął nabierać dość realnych kształtów. Całkiem niedawno właśnie w jednej z naszych stoczni powstała pierwsza tego typu jednostka zrealizowana dla przewoźnika z Norwegii, więc nie ma żadnego problemu, żeby można było wykonać następną na nasze potrzeby. W projekt ten mocno się zaangażowało jedno z biur projektowych, opracowany wstępnie koncepcyjny model ma mieć 80 metrów na długość i przewozić jednorazowo około 200 pasażerów i 80 pojazdów. W chwili obecnej pomysłodawcy tej koncepcji są w trakcje pozyskiwania środków pieniężnych, orientacyjnie szacuje się całość na około 40 milionów złotych. Mając na uwadze to, że projekt ten ma naukowo-badawczy charakter i korzysta z ekologicznych i innowacyjnych technologii, to jest sporo możliwości pod tym względem. Założenie jest takie, że duża część pieniędzy będzie pochodzić od krajowych inwestorów, ale można się również pokusić się o wsparcie w rozmaitych programach, w tym także zagranicznych. Jeśli plany pójdą tak jak chcą pomysłodawcy, to być może już całkiem niedługo koncepcja ta przerodzi się w prawdziwą inwestycję.

Duży sukces stoiska z Gdańska w czasie targów Seatrade Cruise & River Cruise Convention

Duży sukces stoiska z Gdańska w czasie targów Seatrade Cruise & River Cruise Convention

Jak co roku targi Seatrade Cruise & River Cruise Convention zachęcały nie tylko większość graczy z tego rynku, lecz również niemałą liczbę odwiedzających z zewnątrz. Obecnie targi zorganizowano w dniach 9-11 września na terenie Hamburga, a przyjechali na nie główni przedstawiciele miast portowych, armatorów cruisowych a dodatkowo przedstawiciele i operatorzy mediów zajmujących się morską turystyką.Świetnie zaprezentował się na tych targach Gdańsk, który reprezentowany został przez Gdańską Organizację Turystyczną i władze Portu. Bardzo duże zainteresowanie ofertą Gdańska doskonale było widać po ilości gości oglądających jego targowe stoisko, na jakim prezentowane były najlepsze smaki Pomorza, jego tradycje, zwyczaje i muzykę. Wszystko zapadło odwiedzającym bardzo głęboko w pamięć, również sami organizatorzy zauważyli wielki drzemiący w tym, co jest możliwe do zrobienia w Gdańsku. Ta sytuacja powstała w wyniku długoletniej współpracy władz miejskich oraz portu, która to współpraca jest najlepszym przykładem na to, że dzięki wspólnemu działaniu można osiągnąć bardzo wiele.

Duży sukces stoiska z Gdańska w czasie targów Seatrade Cruise & River Cruise Convention
Duży sukces stoiska z Gdańska na targach Seatrade Cruise & River Cruise Convention

A jeśli chodzi o Gdańsk liczby mówią same za siebie. Dzisiaj miasto to zalicza się do trzech najbardziej popularnych miejsc na odbycie wycieczek cruisowych na Morzu Bałtyckim. Przed piętnastu laty, bo w roku 2000 wycieczkowych rynek był szacowany na milion pasażerów. Dzisiaj ich liczba powiększyła się czterokrotnie, a szybkość wzrostu wynosi średnio 10 procent. Znacząco zwiększa się wielkość pływających statków, z sezonu na sezon na wodach Bałtyku pojawiają się coraz dłuższe jednostki, które także przypływają do Gdańska. W ciągu ostatnich dziesięciu lat średnia wielkość statków zwiększyła się o pięćdziesiąt procent, co także może świadczyć o tym, w jaki szybkim tempie ten rynek się rozwija. Dlatego też i dla i dla portu, i miasta duże znaczenie ma, aby tego typu współpraca trwała jak najdłużej. Dzięki temu popularność tego miasta systematycznie będzie rosnąć wśród ludzi wybierających taki rodzaj zwiedzania świata. A imprezy typu targi Seatrade Cruise & River Cruise Convention będą jedynie taką popularność profesjonalnie rozszerzać.

 

Rosnąca rola kolejowego transportu kontenerów

Rosnąca rola kolejowego transportu kontenerów

Rosnąca rola kolejowego transportu kontenerów
Rosnąca rola transportu kontenerów pociągami

Transport typowych kontenerów przy udziale olbrzymich statków odbywa się między grupą największych portów, lecz poza tym przeważnie wszystkie te kontenery muszą jeszcze dojechać do klienta. A ten może być oddalony od portu wyładunkowego nawet o kilka tysięcy kilometrów, dlatego też wymagane jest także zaplanowanie trasy na lądzie. Jeszcze niedawno było to wykonywane głównie przy pomocy tirów, które podjeżdżały wprost do portu i brały z niego ładunek, jednak w chwili obecnej coraz większe znaczenie zaczyna mieć transport koleją. Bez wątpienia bardzo duży wpływ na taką sytuację mają kolejne projekty inwestycyjne Grupy PKP CARGO, dzięki którym transport kolejowy zyskuje coraz większą konkurencyjność. Od września aktualnego roku zwiększyła się liczba stałych kontenerowych połączeń między największymi portami a stolicą, i obecnie jest to realizowane cztery razy w tygodniu. Połączenia takie odbywają się zgodnie z ustalonym rozkładem, składy kolejowe mają kursować bez patrzenia na ilość załadowanych kontenerów, a na raz mogą ich zabrać 86.

Tego typu rozwiązanie jest doceniane przez spedytorów, gdyż daje regularność i powtarzalność, co podczas długofalowego planowania ma ogromne znaczenie. W chwili obecnej PKP CARGO realizuje trzy linie w różne regiony kraju, oprócz stolicy kontenery są przewożone do Poznania oraz Gliwic. Jeśli chodzi o te ostatnie porty to odbywa się to w dalszym ciągu trzy razy na tydzień, w czasie dostosowanym do okresów przypływania statków kontenerowych, tak aby ograniczyć w miarę możliwości niepotrzebne czekanie na rozładunek albo załadunek. Jednak ten największy operator kolejowy nie zamierza poprzestać tylko na rozszerzeniu połączeń, lecz regularnie poszerza swoją propozycję. Między innymi rosnącą liczbę obsługiwanych zleceń obejmuje system „port to door”. W praktycznym przełożeniu będzie on oznaczał całościową usługę odebrania kontenera z kontenerowca i dostarczenia go do odbiorcy we wcześniej umówionym terminie. Najczęściej odbywa się to w taki sposób, że kontenery są odbierane ze statku i przewożone pociągami do jednego z dużych miast, a później już na tamtejszych terminalach przeładowywane na ciężarówki i przewożone w docelowe miejsce.

Kolejne rekordy na niedawno rozbudowanym Kanale Sueskim

Kolejne rekordy na rozbudowanym w tym roku Kanale Sueskim

Coraz to nowe rekordy na niedawno rozbudowanym Kanale SueskimFracht morski zalicza się do najbardziej ekonomicznych, lecz i tak bardzo duże znaczenie ma w nim trasa, która jest do przebycia. Obecnie zdecydowana większość zagranicznej wymiany handlowej jest prowadzona między państwami z Azji a Ameryką i Europą, a bardzo istotną rolę w nim ma Kanał Sueski, który łączy Morze Śródziemne z Morzem Czerwonym. Może on obecnie zaproponować najszybszą trasę między Azją i Europą, przez to, że nie ma konieczności opływania całej Afryki skraca przeciętną podróż o blisko 15 dni. Już w chwili obecnej przez wody tego kanału przepływa blisko pięćdziesiąt jednostek kontenerowych na dzień, co daje siedmioprocentowy udział w światowym transporcie morskim. Zarządzający kanałem, czyli rząd Egiptu zakłada, że za kolejną dekadę ta ilość ulegnie podwojeniu, a tym samym sporemu zwiększeniu może ulec całościowy udział tego przejścia morskiego w światowej spedycji. Analogiczne plany dotyczą ewentualnych przychodów, jakie ma wygenerować działalność kanału. Rządowi specjaliści mówią wręcz o 13 miliardach dolarów, w co jednak nie do końca wierzy część ekonomistów.

Tak przyszłościowe plany wzięły się z otworzenia nowej nitki kanału, co nastąpiło w połowie sierpnia. Nowy kanał powstał obok dotychczasowego kanału, przez co możliwy się stał ruch dwustronny, bez niepotrzebnego czekania na wolne miejsce. Jego długość to około 35 kilometrów, a powstał w szybkim tempie, bo raptem przez dok. Pierwotnie planowano jego budowę na trzy razy więcej, jednak kilkadziesiąt ludzi pracujących przy jego budowie przyczyniło się do szybkiego zakończenia prac. Współcześnie podróż kanałem powinna trwać jedenaście godzin, widać więc że jest to dużo mniej niż jeszcze kilka miesięcy temu. Kanał już obecnie bije kolejne rekordy, jeżeli chodzi o ilość obsługiwanych jednostek. Dziewiątego września obsłużono tam 70 statków mających łączną nośność 4 mln ton, co na dzień dzisiejszy jest wyśrubowanym rekordem. Rekordy także się zwiększają jeżeli chodzi o rozmiar wpływających jednostek, zarówno od północy jak i od południa póki co największe jednostki to kontenerowce mające wyporność 200 tysięcy ton.